Wiadomości – dlaczego tak je lubimy?

0
1940

Bardzo często niespodziewane wiadomości – czy to na telefonie, czy na portalach społecznościowych – wywołują uśmiech na naszej twarzy. Zastanawiałaś się czasem, dlaczego tak się dzieje? Co sprawia, że cieszymy się po otrzymaniu wiadomości? Już sam dźwięk otrzymanej wiadomości powoduje w nas ekscytację i ciekawość. Jak to możliwe, że sprawiają nam radość zwykłe tekstowe wiadomości?

Zalety tekstowych wiadomości

Bardzo lubimy dostawać i wysyłać wiadomości tekstowe. SMS-y i tekstowe czaty swoim charakterem przypominają tradycyjną rozmowę twarzą w twarz, choć tak naprawdę nią nie są. Kiedy z kimś piszemy, tak naprawdę stosujemy ten sam sposób wymiany zdań jak podczas zwykłej rozmowy – używamy tego samego sposobu wymiany myśli. Pozbawieni jesteśmy jednak wszystkich elementów niewerbalnych, które uzupełniają rozmowę tradycyjną – dla wielu może być to zaleta, gdyż czasem nie potrafimy zapanować nad swoją mową niewerbalną. Czasem jednak czytając tekstową wiadomość, nie jesteśmy w stanie w pełni zrozumieć intencji naszego rozmówcy, ponieważ nie widzimy jego miny, wyrazu oczu ani nie słyszymy tonu jego głosu. Mimo to często ludzie wolą kontakt przez tekstowe komunikatory niż zwykłą rozmowę w cztery oczy.

Wiadomości tekstowe – co czujemy, gdy je dostajemy

Kiedy sprawdzamy ekran telefonu i widzimy, że czeka na nas nieodczytana wiadomość, czujemy pewną ekscytację i ciekawość, kto do nas napisał. Szybko więc sprawdzamy, co to za wiadomość. Okazuje się, że gdy widzimy niespodziewaną wiadomość tekstową, nasz mózg wysyła do nas informację, że ktoś nas potrzebuje. Czujemy radość, że ktoś o nas pamięta i możemy komuś pomóc. Jesteśmy zadowoleni, że ktoś o nas pamięta, a my możemy się wykazać. Otrzymane tekstowe wiadomości mogą podnosić poziom dopaminy w naszym organizmie, który powoduje wręcz uczucie euforii, czyli odczuwanie szczęścia. Wydawać by się mogło, że taki stan jest pozytywną reakcją. Jednak może to być niebezpieczne – reakcja organizmu w ten sposób może działać wręcz jak narkotyk.

Otrzymywanie wiadomości – układ nagrody

Dostanie tekstowej wiadomości może również pobudzać nasz tzw. układ nagrody. Odkryto go tak naprawdę przez przypadek w latach 50. XX wieku. Drażnienie układu nagrody powoduje odczuwanie przyjemności i zadowolenia. Nerwowym przekaźnikiem tego układu jest dopamina, która zapewnia uczucie relaksu. Poziom dopaminy wzrasta zależnie od napotkanego czynnika lub wykonywanej czynności – np. po zjedzeniu obiadu dopamina wzrasta o 50%, alkohol pobudza jej wydzielanie do 200%, natomiast amfetamina nawet do 1000%. To dlatego alkohol i narkotyki są bardzo uzależniające. Poziom dopaminy mogą skutecznie podnosić również otrzymywane tekstowe wiadomości. To jednak niebezpieczne – zbyt duży poziom dopaminy może być przyczyną schizofrenicznych objawów, a jej zbyt niski poziom odpowiada za nastrój depresyjny. Dlatego też ciągłe pisanie i dostawanie wiadomości może uzależnić, a kiedy wiadomości będzie brakować – możemy czuć przygnębienie i smutek. Każde uzależnienie jest poważnym stanem, nawet od tekstowych komunikatorów.

Tekstowe wiadomości – interpunkcja ma znaczenie

Fakt otrzymania wiadomości może nam sprawić wiele radości. Jednak zadowolenie po jej odczytaniu może zmienić się w rozczarowanie lub irytację. Okazuje się, że duży wpływ na nasze odczucia ma użyta w wiadomościach interpunkcja. W SMS-ach nie mamy możliwości wyrazić swoich emocji za pomocą wyrazu twarzy, dlatego też używamy w tym celu emotikonek i właśnie interpunkcji. Dla większości z nas wiadomości pozbawione emotikonek są mniej szczere i mamy wrażenie, że druga osoba się na nas obraziła. To samo wrażenie wywołuje zakończenie wiadomości zwykłą kropką lub zupełny brak interpunkcji. Inne badania wykazują z kolei, że zastąpienie kropki wykrzyknikiem powoduje, że wiadomość odczytywana jest jako bardziej szczera i godna zaufania.

Czasem jeden znak interpunkcyjny może wpłynąć na odbiór wiadomości i pogorszenie nastroju. Uwielbiamy jednak tekstowe wiadomości ze względu na szybkość wymiany informacji.