Równowaga życiowa

0
1229

Równowaga w życiu jest niezwykle ważna – wszak od tego, czy uda nam się wszystko zorganizować i wypełnić, zależy nasze własne samopoczucie, a często również samorealizacja. Czasem bardzo ciężko jest jednak znaleźć odpowiednią równowagę między życiem zawodowym a życiem prywatnym – im bardziej skupiamy się na jednym, tym bardziej cierpi ta druga sfera. Czy możliwe jest, aby to wszystko ze sobą pogodzić?

Równowaga wewnętrzna to podstawa

Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że życia rodzinnego nie wolno przenosić do pracy i odwrotnie – to największy błąd, jaki popełniają ludzie i w efekcie cierpią na tym obie sfery ich życia. Jeśli pokłóciłaś się z mężem albo masz problemy z dziećmi, nie wolno ci się tym martwić w pracy – to bardzo trudne, ale być może oderwanie od kłopotów rodzinnych choć na chwilę pomoże ci spojrzeć na nie z innej perspektywy. Jeśli zaś nie będziesz się właściwie skupiać na swoich zadaniach w pracy, wkrótce zapewne czekają cię dodatkowe kłopoty z szefem. Jeśli zaś nie zdążyłaś czegoś zrobić w pracy i musisz to dokończyć w domu, pamiętaj, że to czas stracony dla rodziny – a zatem upomnienie się o zadośćuczynienie finansowe za to nie jest twoim wymysłem, lecz prawem.

Trzeba pamiętać, że zamykając drzwi biura czy innego miejsca pracy, zamykamy jednocześnie bycie mamą, żona, ciotką, czy babcią – w domu zaś przestajemy być panią sklepikarką, sekretarką, prawnikiem albo psychologiem. Oczywiście opowiadanie o swoich problemach mężowi jest jak najbardziej wskazane – dzięki temu wie, co cię trapi. Nie można jednakże zbytnio się tym przejmować w domu – musi on być azylem spokoju. Z pewnością takie zamykanie się na problemy tego „drugiego życia” będzie na początku trudne, ale z czasem dojdziesz do wprawy.

Problemy z równowagą? Czyli kwestia zrozumienia

Równowaga psychiczna to coś, co jest nam potrzebne, ażeby normalnie funkcjonować – jednakże są w życiu sytuacje, które nas z niej wytrącają. Może do nich należeć na przykład utrata pracy czy też awans – w obu przypadkach do nowej sytuacji trzeba się będzie dostosować. Przez ten czas można być wyjątkowo drażliwym i mieć mniej czasu – z powodu licznych rozmów kwalifikacyjnych czy też nowych, ważniejszych obowiązków. Jest to czas, kiedy człowiek jest bardzo nerwowy, a więc jego otoczenie musi mu to przez pewien czas wybaczać. Oczywiście, wszystko w swoich granicach (nie można wybaczyć braku szacunku), jednak żona musi zrozumieć, że mężowi zajmie trochę czasu przystosowanie się do nowej sytuacji – podobnie mąż, jeśli sytuacja jest odwrotna. Najlepsze lekarstwo to szczera rozmowa.

Istotne jest, żeby nasze domowe rozmowy nie skupiały się tylko na pracy. Sprawia to, że tak naprawdę nigdy z niej nie wychodzimy – najpierw się do niej zbieramy, potem w niej jesteśmy, potem z niej wracamy, a potem ją przeżywamy, opowiadając. Martwimy się. W ten sposób ciężko jest budować kulturę rodzinną. Miejmy zatem zasadę szybkiego streszczania małżonkowi, co się działo w pracy – chyba że są to poważne problemy. Niestety, ale bywa i tak, że jakiegoś awansu, przeniesienia czy też delegacji trzeba będzie odmówić – jeśliby miało to negatywnie wpłynąć na rodzinę i zmniejszyć czas, jaki się z nią spędza. Oczywiście musi to być samodzielna decyzja, czy to kobiety, czy mężczyzny, którzy dostali podobną ofertę, jednak tu też kwestia zrozumienia jest najważniejsza – co z tego, że pieniędzy będzie więcej, jeśli MNIE będzie przy was mniej. Tak budowane relacje (bo zwykle to praca zawodowa szkodzi rodzinie, a nie odwrotnie – przynajmniej we współczesnym świecie) pomogą utrzymać równowagę między pracą a życiem prywatnym.