Prokrastynacja – zgubne odkładanie na później

0
1225

Masz problemy z zabraniem się do pracy? Nieustannie odkładasz wszystko „na jutro”? Czy to oznacza, że jesteś leniwa? Znajomi i rodzice mogą tak właśnie o tobie myśleć. Być może jednak niesprawiedliwe cię oceniają, gdyż twój problem to nie lenistwo lecz choroba?

Prokrastynacja – choroba czy lenistwo?

Łacińskie słowo „procrastinatio” znaczy „odroczenie”, „zwłoka”. Prokrastynacja zatem to patologiczna tendencja do zwlekania z wykonaniem pewnych zadań, mimo świadomości że powinny być one zrobione i to w miarę szybko. Jeszcze wcale nie tak dawno osoby przejawiające takie zachowanie postrzegane były przez otoczenie jako leniwe. Obecnie wiemy, iż chroniczne odkładanie wszystkiego „na później” może wynikać z pewnych zaburzeń natury psychicznej. Jest więc chorobą, a nie cechą charakteru.

Prokrastynacja może dotyczyć zarówno życia zawodowego (w tym nauki), jak i życia prywatnego. Jej objawy możemy zaobserwować już u uczniów szkoły podstawowej. Co ciekawe, dzieci na nią cierpiące często są inteligentne i bardzo zdolne. Niestety zazwyczaj schorzenie nie zostaje rozpoznane, a uczeń otrzymuje etykietkę leniwego. Problem tymczasem może pogłębiać się z wiekiem, a co gorsza w znaczący sposób determinować przyszłość młodego człowieka, uniemożliwiając na przykład osiągniecie sukcesów zawodowych.

Prokrastynacja – skąd to się bierze?

Powszechnie uważa się, iż prokrastynacja może mieć związek z zaburzeniem poczucia własnej wartości, które rozwija już w okresie dzieciństwa. Bardzo możliwe, że ma związek ze zbyt dużymi wymaganiami stawianymi przed dzieckiem, które nabiera przekonania, że musi być we wszystkim perfekcjonistą. Ponieważ choroba dotyka osób zdolnych, trudno dopatrywać się tu rzeczywistych trudności z wykonaniem zaplanowanych prac, a jednak prokrastynator nie wierzy we własne możliwości i obawia się porażki. Paradoksalne może odczuwać również lęk przed sukcesem, ponieważ ten może skutkować zazdrością otoczenia i co gorsze większymi oczekiwaniami ze strony rodziny, znajomych lub przełożonych.

Niektórzy badacze uważają, że osoba cierpiąca na prokrastynację podświadomie oczekuje, aż ktoś w końcu zmusi ją do działania. Zwalnia go to wówczas z odpowiedzialności za ewentualną porażkę, ale też zwiększa poczucie bezpieczeństwa (ktoś się nim przecież opiekuje). Chory zachowuje się trochę jak bezradne dziecko, niezdolne do samodzielnego podejmowania decyzji. Z drugiej strony prokrastynatorem może zostać osoba, która chce mieć wszystko pod kontrolą. U podłoża problemu może leżeć również lęk przed intymnością.

Prokrastynacja – jak z nią walczyć?

Na szczęście prokrastynację można leczyć. Najważniejsze to uświadomić sobie, że ma się problem. Klasycznym objawem jest zapełnianie dnia licznymi drobnymi czynnościami, które zajmując czas, usprawiedliwiają niewykonanie zadania głównego. Nie czujemy się też do końca źle, bo „coś przecież robimy, a nie leżymy do góry brzuchem”. Specjaliści zalecają przygotowywać codziennie listę czynności do wykonania, z podziałem na zadania priorytetowe i mniej ważne. Pracę najlepiej zacząć od zadań najważniejszych, a po ich wykonaniu przejść do tych mniej istotnych.

Pracę nad dużym i trudnym zadaniem możemy podzielić na kilka mniejszych etapów. Starajmy się jednak bezwzględnie przestrzegać wcześniej ustalonego planu i skupiać się na wykonywanych aktualnie czynnościach, nie rozpraszając się myślami o tym, co jeszcze mamy do wykonania. Postarajmy się również nie zastanawiać na tym, jak trudne jest zadanie, które wykonujemy, dzięki czemu zmniejszamy obawy przed niepowodzeniem. Pomocnym może być też zwiększenie motywacji poprzez stosowanie drobnych nagród.