Po czym poznać, że czas zwolnić z imprezami?

0
1890

W naturalny sposób młodszy organizm lepiej znosi zarywanie nocy oraz imprezowanie do białego rana. Nie oznacza to bynajmniej, że powinnaś zrezygnować z imprez z powodu wieku – istnieje jednak grupa wskazówek, które pozwolą ci zrozumieć, że twój organizm i psychika powoli mówią „stop” imprezom. I to właśnie tych głosów płynących z twojego wnętrza nie powinnaś ignorować.

Imprezowanie do białego rana kiedyś wiązało się przede wszystkim ze świetnymi emocjami i zabawą, nawet jeśli na drugi dzień musiałaś iść na zajęcia czy do pracy. Kac nie stanowił dla ciebie większej przeszkody w realizacji dotychczas zaplanowanych rzeczy, a impreza wydawała się czymś, czego absolutnie nie można ominąć – choć noc zdawała się być zawsze zbyt krótka. Jeśli czujesz, że to się zmienia, to być może twój organizm daje ci znać, że musisz nieco zwolnić z imprezami. Oto kilka głównych wskazówek, na które powinnaś zdecydowanie zwrócić uwagę.

Dzień po imprezie jesteś nie do życia

Jeśli dzień po zarwanej nocy czujesz się jak dętka – dosłownie niezdolna do podstawowych czynności, mimo że wcale nie masz kaca – to znak, że twój organizm regeneruje się znacznie wolniej niż kiedyś, a więc powinnaś również ograniczyć imprezowe wypady. Nie jest to jednak nic dziwnego; wraz z wiekiem naturalny metabolizm spada, wzrasta potrzeba snu dobrej jakości, zwiększa się poziom stresu związany z codziennymi obowiązkami, a i komórki w twoim organizmie po prostu wolniej się regenerują. To wszystko sprawia, że czujesz się źle po zarwanej nocy – do tego stopnia, że nie jesteś w stanie po prostu odpocząć po imprezie. Jeśli tak się dzieje – zmniejsz nieco intensywność i liczbę imprez.

Źle reagujesz na alkohol

Zazwyczaj imprezy polegają na tym, że pijemy praktycznie do białego rana i nie martwimy się ewentualnym kacem, bólem głowy czy perturbacjami żołądkowymi. Tymczasem wraz ze zmniejszającą się tolerancją na alkohol czujemy się również o wiele gorzej na kacu. Co więcej, często impreza kończy się dla nas szybko, ponieważ przerażeni wizją kaca staramy się pić możliwie mniej i jednocześnie przestajemy spożywać alkohol, gdy wewnętrznie stwierdzamy, że jesteśmy na granicy wytrzymałości. To zwykle też sprawia, że zaczynamy się gorzej czuć w towarzystwie, a głośna muzyka i podpite towarzystwo działa nam na nerwy. To z pewnością jest jeden z sygnałów, że czas ograniczyć imprezowanie.

Kac pozbawia cię sił do czegokolwiek

Niegdyś kac po prostu bawił i był mało znaczącą dolegliwością, nieistotnym skutkiem imprezowania. Teraz jednak czujesz, jakby najmniejszy kac rozkładał cię dosłownie na łopatki, powodując zupełną niezdolność do normalnego życia. Z tego powodu, gdy tylko rano czujesz jego dolegliwości, bierzesz dzień wolny w pracy, odwołujesz spotkanie z przyjaciółkami i zaszywasz się w sypialni w towarzystwie butelki wody, aspiryny i domowego rosołu. To także normalne, bo wraz z wiekiem spada nasza tolerancja alkoholu, a i nie czujemy tak dużej satysfakcji z imprezowania, aby kac był czymś wartym zaryzykowania. Co więcej, z tymi dolegliwościami wiąże się zwykle również przekonanie o tym, że wszyscy skacowani ludzie dookoła są niezwykle irytujący i raczej powinni cofnąć się na studia, zamiast zajmować ci cenny czas w pracy.

Każdy człowiek ma w swoim życiu okres imprezowania, gdy w gronie znajomych i przy głośnej muzyce oraz alkoholu bawi się najlepiej. Z czasem jednak i te z nas, które nie gustują specjalnie wysokoprocentowych trunkach stają się raczej domatorkami, unikającymi zarywania nocy. Ma to związek z przemianami w organizmie, dlatego też nie ma co się temu specjalnie przeciwstawiać – raczej warto zaakceptować ten fakt jako rozpoczęcie kolejnego etapu w życiu.