Jak nie kupować niepotrzebnych rzeczy?

0
2029

Czy istnieje na świecie coś, co poprawia kobiecie humor bardziej niż nowe ubranie, kosmetyk czy biżuteria? Po ciężkim dniu w pracy, kłótni z partnerem, smutnym wydarzeniu w życiu, czy też jesienią i zimą, kiedy atmosfera wokół jest przytłaczająca, nowy ciuszek przyniesiony do domu działa niczym cudowne lekarstwo: zyskujemy pewność siebie, dobry humor, a także wstępuje w nas nieograniczona energia życiowa. Od razu mamy ochotę wykonać elegancki makijaż, ułożyć fryzurę i udać się na podbój świata. Świat może poczekać, ale przecież zasługujemy na to, by zaprezentować swój urok i seksapil innym. Poprawa humoru dzięki zakupom to dobra metoda – jednak i tutaj czyhają na nas pułapki. Dowiedz się, jak ich uniknąć!

Jak nie wydawać pieniędzy na to, co się nie przyda?

Za oknem deszcz, wiatr i ty przemykająca cichutko z opuszczoną głową pomiędzy równie smutnymi i zmęczonymi ludźmi. Podnosisz głowę i doznajesz szoku – ta bluzka na wystawie dosłownie patrzy na ciebie, niemal siłą wciągając cię do sklepu. Nagle poczułaś przypływ energii i to przyjemne ukłucie w środku – nie ma wyjścia, musisz wejść i przymierzyć. Mały zgrzyt – tu i ówdzie nie leży tak, jakbyś chciała. Spłaszcza biust, uwydatnia boczki i kiepsko się układa? Nic to, przecież jest śliczna i musisz ją mieć. Założysz inny stanik, brzuszek zrzucisz i będzie jak znalazł. Błąd i pułapka numer jeden – właśnie wydałaś pieniądze na rzecz, której prawdopodobnie nigdy nie założysz. Mało tego, będzie wisieć w szafie jako twój wyrzut sumienia za każdym razem, kiedy na nią spojrzysz. Szkoda ci zwrócić ją do sklepu bądź oddać komuś innemu – masz teraz rzecz, która wygląda ślicznie w szafie. Może się wydawać, że takie działanie zmotywuje cię do wzięcia się za siebie, jednak praktyka pokazuje, że prędzej dobijesz się tym, że fatałaszek na ciebie nie pasuje niż weźmiesz się ostro za ćwiczenia.

Pułapki podczas kupowania ubrań

Drugi, najczęściej popełnianym przez nas błędem jest kupowanie złego rozmiaru, bo taki tylko został. Kombinujesz więc, jak zamaskować niedopinające się spodnie lub jak dorobić dodatkową dziurkę w pasku. To błąd. Podobnie jak w powyższym przypadku, ubranie wyląduje w szafie, a ty stracisz kolejne pieniądze. Jeśli nie ma twojego rozmiaru, wstrzymaj się z zakupem, a za jakiś czas na pewno wypatrzysz taką samą bądź nawet ładniejszą rzecz, która będzie na ciebie pasować idealnie.

Trzeci sygnał świadczący o tym, że zakup danej rzeczy powinnaś sobie odpuścić to krój/wzór, który nie pasuje do niczego innego, co masz w szafie. Zmiana stylu? Jak najbardziej, jednak w ten sposób to się nie uda. Nawet, jeśli rzecz urzekła cię w sklepie, przekalkuluj na chłodno, czy choć raz ją założysz, albo czy nie będziesz musiała od razu dokupić innych części garderoby, które będą do niej pasować.

Zobaczyłaś coś na półce bądź wieszaku i zaciekawiło cię to? Ostudź emocje i pomyśl, czy patrzysz z zaciekawieniem dlatego, że rzecz naprawdę przypadła ci do gustu, czy też na przykład dlatego, że jest po prostu oryginalna? Znasz to uczucie, kiedy uważasz, że coś jest ładne, jednak sama byś tego nie założyła, prawda? Pomyśl więc, czy i w tym przypadku nie jest podobnie.

Kolejna ważna sprawa, na jaką powinnaś koniecznie zwrócić uwagę przy zakupie ubrań to jakość materiału. Zwróć uwagę na to, czy nie jest zbytnio rozciągliwy, cienki, ze skłonnościami do zmechacania i „łapania” kłaczków. Nawet najpiękniej skrojona część garderoby wyglądać będzie paskudnie, jeśli wykonana będzie z niskiej jakości materiału.

Jeśli dysponujesz zapasem gotówki, który chcesz przeznaczyć właśnie na coś do ubrania, problem jest mniejszy. Jednak jeśli wybierasz się do sklepu po konkretną rzecz i to właśnie na nią masz przeznaczone pieniądze – uważaj na pokusy. Często wydaje nam się, że skoro nie było właśnie tego, po co się wybrałyśmy, za to w oko wpadło nam coś innego to przeznaczenie i powinnyśmy to kupić. Tymczasem to okropna pułapka – wracasz do domu bez pieniędzy i bez rzeczy, po którą poszłaś. To kolejny przypadek wydawania pieniędzy bez potrzeby.