10 rzeczy, które nie podobają się mężczyznom

0
2243

Każda z nas pragnie być atrakcyjna, dlatego odważnie sięgamy po narzędzia, które pomogą ukryć mankamenty i wysunąć na pierwszy plan to, co w nas piękne. Działania te nie są do końca bezinteresowne, bowiem my kobiety lubimy podobać się nie tylko sobie, ale przede wszystkim mężczyznom. I w tej pogoni za wspaniałym wyglądem łatwo o przesadę. Nie chcesz rozpaczać po stracie ukochanego ani dołączyć do grona singielek? Sprawdź, czego nie akceptują w nas faceci.

1. Tipsy na kilometr

Zadbane dłonie to wizytówka nowoczesnej elegantki. O jej atrakcyjności stanowi perfekcyjny manicure oraz ładny lakier – bez tandetnych brylancików i dziwacznych wzorków. To wszystko. Nie potrzeba więcej. Paznokcie nie muszą być długie jak u wampira, wystarczy aby były ładnie wypiłowane, bez wystających skórek po bokach. Jako koszmar panowie wymieniają obgryzione paznokcie oraz mega długie tipsy. Drogie panie – to nie jest seksowne, kobiece, a już na pewno nie eleganckie. Sztuczność nie ma nic wspólnego z dobrym wyglądem. Wręcz przeciwnie, kojarzona bywa z najstarszym zawodem świata. Jeśli masz fatalną płytkę i nie możesz obyć się bez tipsów, wybierz optymalną długość, czyli taką, która nie przemieni twoich dłoni w drapieżne szpony.

2. Nieumiarkowanie w nakładaniu kosmetyków

Być może istnieją mężczyźni, którzy lubią mocny makijaż, jednak większość, uważa, że atrakcyjna kobieta nie potrzebuje nakładania tony pudru, kilku warstw cieni i mocnej szminki. Faceci hołdują zasadzie: im mniej tym lepiej. Dlatego jeśli nie potrafisz obyć się bez fluidu, nakładaj go z umiarem. Przy okazji pudrów i cieni warto wspomnieć o sztucznych rzęsach. Powszechne stało się profesjonalne przedłużanie oraz doklejanie syntetycznych rzęs zakupionych w drogerii. O pięknej oprawie oczu marzy każda z nas, ale… i tu wymagany jest umiar. Zabieg zagęszczania nie jest zbrodnią. Podobnie rzecz się ma w przypadku przedłużania. Według mężczyzn rzęsy jak u lalki, są po prostu koszmarne.

3. Hełm zamiast zadbanych włosów

Nadmiar kosmetyków jest niemile widziany także na włosach. Fryzura usztywniona sporą ilością lakieru wielu mężczyzn zniechęca do bliższych kontaktów. Uważają oni, że domek dla gryzoni na głowie dziewczyny nie jest i nie będzie stylowy, nawet jeśli cały sztab projektantów twierdzi inaczej. Zdarzają się także komentarze typu: nie podszedłbym do kobiety, której włosy przypominają hełm bądź perukę. Chcesz być atrakcyjna? Zadbaj o kondycję włosów i twarzową fryzurę. Unikaj centymetrowych odrostów. Obetnij zniszczone końcówki. Zrób remanent w łazience i upewnij się, czy na pewno potrzebujesz wszystkich pianek, żeli i lakierów.

4. Brwi niczym logo McDonald’sa

Kobiety od wieków regulują brwi. W średniowieczu panowała także moda na przyklejanie mysich futerek na wydepilowanym łuku brwiowym. Cel? Perfekcyjny kształt i gęstość. Z efektem bywało różnie. Wniosek? Naturalność jest bezkonkurencyjna. Podobnego zdania są mężczyźni, którzy z niesmakiem patrzą na cieniutkie kreseczki wymalowane czarną kredką. Kształt takich brwi często przypomina gigantyczne M. Ładna linia brwi stanowi ozdobę oka i całej twarzy, nie zapominajcie o tym drogie panie.

5. Skwarka solarka

Delikatna opalenizna czyni ciało atrakcyjnym i ładnie komponuje się z wieloma strojami. Nałogowe bieganie do solarium przynosi zgoła inny efekt. Skwarka solarka i kobieta makrela to jedne z popularniejszych określeń używanych przez mężczyzn. Przesadna opalenizna szkodzi skórze i wygląda fatalnie. A w połączeniu z farbowanymi na czarno, czerwono lub biało włosami to istny koszmar. Nie wierzysz? Przejrzyj archiwalne zdjęcia gwiazd, przekonasz się, że wiele z przesadzało z solarium bądź samoopalaczem.

6. Niewiarygodnie duże usta

Medycyna estetyczna stała się ogólnie dostępna, w związku z czym nie tylko gwiazdy poprawiają urodę. Na zabieg powiększenia ust decyduje się wiele kobiet. Uważają one, że w ten sposób zyskają na atrakcyjności. Błąd. Mężczyźni wolą nieidealne lecz naturalne piękno. Napompowane usta, poprawiany nos i policzki wzbudzają dezaprobatę facetów. Nie daj się zwieść pozorom, sztuczność nie ma nic wspólnego z atrakcyjnym wyglądem. Nawet jeśli celebrytki twierdzą inaczej.

7. Ciało niczym dzieło sztuki

Marzysz o kilku tatuażach? Jeśli zależy ci na atrakcyjności, porzuć ten pomysł. Ostatecznie możesz zdecydować się na tatuaż wykonany henną. Niewielu mężczyzn uważa malunki na kobiecym ciele za atrakcyjne. Szczególnie na ramionach, plecach i nogach. Podobno tatuaże nie rezonują z kobiecymi kreacjami. Panowie uważają, że skóra płci pięknej jest sama w sobie wyjątkowa i seksowna. Nie potrzeba zatem dodatkowych ozdób ani nie tym bardziej szpetnych ilustracji.

8. Zaniedbane ciało plus nadwaga

Jeśli nadwaga nie wynika z choroby, nie jest atrakcyjna. Tak przynajmniej twierdzą mężczyźni. Fatalne wrażenia sprawiają młode otyłe kobiety wciśnięte w opięte ubrania, opychające się fast foodem lub słodyczami. Jeśli dziewczyna w takim wieku nie dba o siebie, co będzie za pięć, dziesięć lat? Jak będzie wyglądało jej ciało? Dbanie o siebie jest równoznaczne ze zdrowym odżywianiem i uprawianiem sportu. Według facetów, atrakcyjna kobieta nie wie co to nadprogramowe kilogramy.

9. Fryzura rodem z kreskówki

Okazuje się, że kolory dalekie od naturalnych tonacji, nie są mile widziane. Ba! Mężczyźni uważają, że taka fryzura bardziej szpeci niż upiększa. Jeśli w duecie z intensywną barwą idzie awangardowe ścięcie, możecie być pewne, że żaden facet nie obejrzy się za wami na ulicy. A jeśli nawet, to nie będzie w jego spojrzeniu iskier. Mężczyźni uwielbiają długie włosy. Gładkie lub kręcone sięgające do ramion lub za ramiona postrzegane są jako niezwykle atrakcyjne. Panowie nie mają nic przeciwko krótki, twarzowym fryzurkom, pod warunkiem, że nie będzie to wygolony bok ani ścięcie na rekruta.

10. Charakter ma znaczenie

Nie tylko wygląd decyduje o atrakcyjności, chociaż trzeba przyznać, że gra on pierwsze skrzypce. Mężczyźni bywają uczuleni na pewne kobiece zachowania. Wśród najmniej akceptowanych panowie wymieniają m.in. nadopiekuńczość i oziębłość. Faceci lubią okazywanie uczuć… z rozsądkiem. Kobieta powinna być czuła, ale nie nadgorliwa. Niechęć partnerów wzbudza także wyniosłość, agresja i tzw. paniusiowanie. Aprobatę natomiast umiarkowana zadziorność, charakterność, a nawet cechy buntowniczki. Zbuntowany anioł ma lepsze notowania niż kobieta uległa czy społecznica. Do worka z etykietą niepożądanych zachowań można dorzucić zbyt głośny, piskliwy śmiech, przesłuchania po każdej imprezie, wścibskie pytania, nadinterpretowanie faktów, tworzenie chorych scenariuszy, niezasadne oskarżenia, chorobliwa zazdrość, brak pasji i nałogowe plotkowanie. To wszystko drogie panie odbiera nam atrakcyjność.